Kącik Rodzica

Rotawirusy atakują głównie zimą i wiosną. W organizmie dziecka rotawirusy potrafią dokonać prawdziwych spustoszeń: biegunka wywołana przez rotawirusy potrafi bardzo szybko doprowadzić do odwodnienia dziecka.

Rotawirusy oglądane pod mikroskopem mają kształt koła. Stąd zresztą wzięła się nazwa „rotawirus” – słowo „rota” po łacinie oznacza bowiem „koło”. I rzeczywiście, jak dobrze wiedzą rodzice dzieci, które walczyły z rotawirusem, powoduje niezły kołowrót – gdy malec zachoruje, cały domowy świat zaczyna kręcić się dookoła wypróżnień i wymiotów. Biegunka rotawirusowa jest często przyczyną hospitalizacji dziecka.

Na zakażenie rotawirusowe szczególnie narażone są dzieci przebywające na co dzień w dużej grupie rówieśników – w żłobku, przedszkolu czy szkole. Rotawirus jest bowiem wydalany wraz z kałem jeszcze przez siedem do dziewięciu dni po ustąpieniu objawów choroby. Warto wiedzieć, że na zakażenia rotawirusowe cierpią również zwierzęta domowe, np. psy. Dlatego dziecko, które już chodzi, może zarazić się tym wirusem również na spacerze, dotykając przedmiotów, patyczków, kamieni, do których podchodził wcześniej chory zwierzak.

Rotawirus najczęściej i najciężej przechodzą dzieci w wieku od 6 miesięcy do 3 lat.

Rotawirusy atakują: biegunka i wymioty

Symptomy zakażenia rotawirusowego trudno jest przeoczyć. Pierwszym zwiastunem choroby zwykle jest podwyższona temperatura u dziecka (ok. 38ºC). Potem – najczęściej jeden do trzech dni później – zaczynają się gwałtowne wymioty, po których pojawia się biegunka. Stolce są tryskające, wodniste i zielonożółte, zazwyczaj nie zawierają śluzu ani krwi. Malec może oddawać ich nawet kilkanaście w ciągu doby. Dziecko jest osłabione, senne, apatyczne.

Biegunka i wymioty aż w 80 proc. przypadków (dane za serwisem    rotawirus.pl) prowadzą do odwodnienia. Charakterystyczne objawy odwodnienia to    m.in. suche, spierzchnięte usta, zapadnięte gałki oczne i ciemiączko, płacz bez łez, skąpomocz.

Odwodnienie jest stanem zagrażającym życiu    (dziecko traci bowiem nie tylko wodę, ale również elektrolity i    pierwiastki niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu), a u    niemowląt dochodzi do  niego bardzo szybko. Dlatego każdy maluch w    pierwszym roku życia, który ma biegunkę, bezwzględnie musi jak    najszybciej znaleźć się pod opieką pediatry.

 

JESIENNE SPACERY

Niebawem za oknami zrobi się zupełnie szaro, buro i ponuro. Korzystajmy więc w pełni z ostatnich słonecznych dni.

Jesienne przechadzki są nie tylko przyjemne dla maluchów, ale także bardzo zdrowe. Nawet w najbardziej pochmurny dzień zza chmur przebijają się promienie słoneczne, które wyzwalają w organizmie produkcję witaminy D.  Nic też tak doskonale i tak szybko nie poprawia nastroju jak świeże powietrze.

Trzymajmy się kilku zasad, a spacery jesienne sprawią nam wiele przyjemności:

  • Wybierajmy najlepszą porę. Najkorzystniejszą porą jesiennych spacerków są  godziny południowe, bo wtedy jest najcieplej i częściej świeci słońce.
  • Maluch kicha? To nie przeszkoda! Kichające i zakatarzone maluszki mogą spacerować, jeśli tylko nie mają gorączki czy innych poważnych dolegliwości.  Świeże i chłodne powietrze pomoże naszym dzieciom oddychać. Pamiętajmy  by przed wyjściem oczyścić maluchom dokładnie nos, aby nie wdychało zimnego powietrza buzią.
  • Ubierajmy maluchy na cebulkę. Dzięki temu  nie dopuścimy do przegrzania ani wychłodzenia organizmu. Jeśli zrobi się cieplej w każdej chwili możemy zdjąć malcowi jeden sweterek. Nie przesadzajmy jednak z liczbą dodatkowych bluzeczek. Ruchliwy dwulatek tylko się przez nie zgrzeje, a siedzącemu w wózku niemowlakowi zabierzmy po prostu na spacer kocyk. Kierujmy się zasadą- maluch powinien mieć na sobie o jedną warstwę więcej niż mama. Pamiętajmy też, że czapka, dobrze chroniąca od wiatru uszy, jest niezbędnym ekwipunkiem jesiennej garderoby maluszka. Dziecięca główka jest stosunkowo duża , a przez to łatwo ucieka przez nią ciepło.
  • Nie martwmy się gdy nasze dziecko ma chłodne rączki, aby sprawdzić czy nie zmarzło dotknijmy jego karku. Jeśli jest ciepły, ale nie spocony, możemy być spokojne, bo to znak , że ubrałyśmy smyka w sam raz.
  • Nie bójmy się deszczu.Spacery w deszczu mają swoje zalety. Wystarczy, że odpowiednio się ubierzemy i dobrze zabezpieczymy wózek, a nie straszna nam będzie żadna ulewa.
  • Starsze  szkraby  zachęcajmy do biegania. Maluchy, które potrafią chodzić nie powinny spędzać jesiennego spaceru w wózku. W obawie o przemoczone nogi kupmy im śliczne kaloszki, brodzenie  w kałużach to dla dzieciaków wielka frajda. Pozwólmy im zbierać liście, kasztany, żołędzie, szyszki.
  • Chrońmy skórę.Pomimo iż nie ma jeszcze mrozów, powinniśmy około 15 minut przed każdym wyjściem posmarować buzię dziecka kremem  ochronnym. Niemowlęta i małe dzieci mają bardzo delikatną i podatną na podrażnienia skórę. Chrońmy więc nasz skarby specjalnym kremem „ na każdą pogodę”. Wskazane jest też smarowanie ust ochronnymi pomadkami specjalnie opracowanymi dla dzieci.

Dlaczego jesienne spacery służą naszym dzieciom?

- Hartują- Malce uczą się adaptowania do zmiennych warunków, do coraz niższych temperatur i ostrzejszego wiatru. Dzięki czemu zimą szkraby będą odporniejsze.

- Pozwalają oddychać pełną piersią- nawet najlepiej wywietrzonym mieszkaniu nigdy powietrze nie będzie tak świeże jak na dworze.

- Poprawiają nastrój- słonko jest nam wprost niezbędne do życia, łapmy więc każdy jego promyk, gdy dni stają się coraz krótsze, ładujmy akumulatory.

- Zaostrzają apetyt- spacerowanie po świeżym powietrzu sprawi, że nasze maluchy będą z chęcią jadły obiadek, przyda się więc zwłaszcza niejadkom. Spora dawka tlenu sprawia, że maluszek szybciej poczuje głód.

- Sprzyjają rozwojowi- tyle kolorów, kształtów i nowych ciekawych doznań może dostarczyć smykom  jesienna przyroda, pozwólmy maluchom dotykać listków, jarzębiny, kasztanów, dajmy im usłyszeć szeleszczące liście.

Jak pożegnać się bez płaczu z ukochanym dzieckiem.

1.Nie czuj się winna, gdy zostawiasz dziecko w żłobku. Oddajesz je w dobre ręce. Odrzuć więc poczucie winy, bo niechcący przekazujesz je dziecku, które staje się niespokojne.

2. Pożegnaj się z dzieckiem stanowczo i pogodnie, aby wiedziało, że twoje wyjście jest czymś naturalnym i że niedługo wrócisz.

3. Nie przedłużaj pożegnania. W zupełności wystarczy jeden całus i wesołe „do widzenia”.

4. Prośby typu: tylko nie płacz, jak mamusia wyjdzie” przynoszą z zasady skutek odwrotny do zamierzonego.

5. Daj dziecku ulubioną zabawkę, która zajmie jego uwagę, gdy ty będziesz wychodzić.

6. Nie reaguj na prośby, błagania i łzy dziecka, nawet jeśli z powodzeniem mogłabyś zrezygnować tego dnia z pójścia do pracy i zostania z dzieckiem w domu, nie rób tego.

7. Jeśli raz ustąpisz, potem będziesz miała więcej kłopotów z wychodzeniem w sytuacjach przymusowych.

 

RADY NA PIERWSZE DNI W ŻŁOBKU :

1.Rano obudź dziecko z uśmiechem na twarzy.

2. Nie przychodź do żłobka na ostatnią chwilę, unikaj pośpiechu. Wyprawa do żłobka powinna odbyć się spacerem, a nie wyścigiem z czasem.

3. Pozwól dziecku zabrać do żłobka ulubioną przytulankę lub inną zabawkę.

4. Nie obiecuj swojemu maluszkowi nagród za pójście do żłobka, dziecka nie powinno się przekupywać.

5. Nie przeciągaj nadmiernie pożegnania w szatni, pomóż dziecku rozebrać się, pocałuj je, odprowadź pod opiekę opiekunki.

6. Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu; jeśli zrobisz to choć raz, będzie wiedziało, że może wszystko wymusić.

7. Nie obiecuj dziecku że zabierzesz je zaraz po obiedzie, skoro wiesz na pewno, że nie będziesz mógł tego uczynić.

8. Postaraj się stopniowo wydłużać pobyt dziecka w żłobku.

9. Jeżeli dziecko przy pożegnaniu płacze, postaraj się żeby przez kilka dni odprowadzał je do żłobka Tato. Rozstania z Tatą są mniej bolesne.

10. Kontroluj co mówisz. Zamiast: JUŻ możemy wracać do domu, powiedz: TERAZ możemy wracać do domu. To niby nie wielka różnica, a jednak pierwsze zdanie ma wydźwięk negatywny.

11. Nie wymuszaj na dziecku, by po przyjściu do domu, natychmiast opowiadało o żłobku, to powoduje stres, Poczekaj aż samo zacznie mówić.

12. Nie pytaj, co ile dziecko zjadło, ale z kim i w co się bawiło./Co zjadło powiedzą opiekunki/.

13. Chwal dziecko jak najczęściej, np. za pięknie wykonany rysunek.